Szczęście to Zdrowy Styl Życia
Archiwalne artykuły

Archiwalne artykuły, informacje zawarte w niektórych z nich mogą być już nieaktualne.



Obrzezanie? Drukuj

Obrzezani mężczyźni mają mniejsze ryzyko zakażenia się HPV, niegroźnym wirusem wywołującym brodawki między innymi narządów płciowych. Brodawki te w innych lokalizacjach są potocznie nazywane „kurzajkami”. Po długo trwającym zakażeniu i przy niedostatecznej higienie osobistej zmiany wirusowe mogą przekształcić się w nowotwór. Brak obrzezania wiąże się z ryzykiem nie tylko dla mężczyzny, ale również dla jego partnerki/partnera. Prowadzi to do wzrostu częstości zakażeń HPV i wtórnego rozwoju nowotworu szyjki macicy, pochwy, sromu, odbytu i prącia. Bezobjawowe infekcje HPV wykryto u 20% nieobrzezanych mężczyzn i tylko u 6% obrzezanych. Po uwzględnieniu wieku rozpoczęcia współżycia seksualnego, liczby partnerów itp. okazało się, że zabieg obrzezania zmniejszył częstość infekcji u mężczyzn o 63%. Także dla kobiet, których obrzezani partnerzy mieli przygodne kontakty seksualne, ryzyko rozwoju raka szyjki macicy było aż o 58% mniejsze niż w grupie kontrolnej. Obecnie około 25% mężczyzn na całym świecie jest obrzezanych. Pojawił się pomysł zwiększenia tego odsetka, szczególnie w krajach rozwijających się, co miałoby zmniejszyć liczbę kobiet z rakiem szyjki macicy o kolejne 30%. Jednak z medycznego punktu widzenia zabieg ten nie jest wolny od powikłań i najbezpieczniej przeprowadzić go w dzieciństwie. U osób starszych trzeba starannie wyważyć ryzyko w stosunku do spodziewanych korzyści. Zawsze pozostaje prezerwatywa albo ograniczenie liczby partnerów.

 
Syndrom poorgazmowy? Drukuj

Z fizycznego punktu widzenia stosunek jest czynnością bardzo energochłonną więc nic dziwnego, że po udanym seksie prawie zawsze ogarnia nas zmęczenie i senność. Jednak Marcel Waldinger, kierownik Kliniki Psychiatrii i Neuroseksuologii w szpitalu Leyenburg w Hadze, Holandia, donosi o swoich badaniach nad kilkoma przypadkami mężczyzn w średnim wieku skarżących się również na objawy grypopodobne. Należały do nich ból gardła, podrażnienie oczu, skrajne zmęczenie i potliwość. Zaczynały się praktycznie zaraz po orgazmie i utrzymywały do tygodnia. Niewiele wiadomo na temat przyczyn tego zespołu, mimo że przypuszczalnie nie jest on czymś nowym. Może być to wyraz swego rodzaju uczulenia na związki uwalniające się w ludzkim organizmie podczas orgazmu, między innymi liczne hormony i neuroprzekaźniki w mózgu. Medycyna zna także zjawisko alergii na wysiłek fizyczny, a ściślej na związki powstające w organizmie podczas ćwiczeń. Konieczne są dalsze badania aby jednoznacznie określić przyczynę schorzenia i móc je leczyć. Nie jest ono bowiem bardzo szkodliwe, możliwe że wcale, dla zdrowia fizycznego, ale dla psychicznego na pewno.

 
Jak sprawdzić czy zachorujesz na cukrzycę? Drukuj

Standardowo stosuje się w tym celu test tolerancji glukozy, podczas którego wypija się szklankę bardzo słodkiej wody i w ciągu dwóch godzin kilkakrotnie mierzy stężenie glukozy we krwi. Jest to jednak badanie inwazyjne i czasochłonne, nie wspominając o kosztach badań przesiewowych. Natomiast wcześnie wykryte zagrożenie cukrzycą typu 2 pozwala w łatwy i tani sposób zmienić dietę i wprowadzić aktywny tryb życia, zapobiegając lub znacznie opóźniając rozwój cukrzycy i jej groźnych powikłań: zawału serca, udaru mózgu, niedokrwienia i amputacji kończyn dolnych, niewydolności nerek. Okazało się, że znacznie prostszym w użyciu i bardziej wiarygodnym testem jest matematyczne obliczanie ryzyka na podstawie modelu opracowanego przez naukowców z uniwersytetu w San Antonio w Teksasie. Bierze on pod uwagę takie czynniki ryzyka jak waga (BMI), ciśnienie tętnicze krwi, płeć, pochodzenie, historia rodzinna i poziom cholesterolu. Przewidywalność wystąpienia cukrzycy typu 2 w ciągu 7 lat od analizy okazała się być o ponad 10 punktów procentowych wyższa od standardowego testu tolerancji glukozy przy mniejszych kosztach, większej prostocie i dostępności. Włączenie do modelu testu tolerancji glukozy zwiększyło przewidywalność jedynie o 1 punkt procentowy! Niestety podczas tworzenia modelu oparto się na pacjentach w większości pochodzenia latynoskiego, u których ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 jest większe w porównaniu z rasą białą. Zanim więc powyższą metodę będzie można zastosować na szeroką skalę konieczne jest dowiedzenie jej skuteczności w bardziej zróżnicowanych grupach.

 
Zakażenie wirusem odry hamuje postęp AIDS Drukuj

Wirus odry zwykle pogarsza stan układu odpornościowego więc podczas choroby stan dzieci HIV+ powinien się pogarszać. Dużym zaskoczeniem było więc odkrycie, że podczas pełnoobjawowej odry poziom HIV we krwi dzieci ulegał znacznemu spadkowi. Przypisuje się to wzrostowi liczby limfocytów nazywanych T cytotoksycznymi lub CD8, które potrafią samodzielnie zabijać komórki zainfekowane HIV. Prawdopodobnie udział w tej reakcji bierze również cytokina. Niestety po wyleczeniu się z odry aktywność układu odpornościowego dzieci wracała do poziomu podstawowego, pozwalając na ponowne namnożenie się HIV. Podobnie u osób starszych bezpośrednio po infekcji HIV dochodzi do wzmożonej aktywności limfocytów CD8 i skutecznego zmniejszenia ilości wirusa we krwi. Niestety szybko ustala się stan równowagi i wirus HIV bez większych przeszkód powoli niszczy jeszcze sprawnie funkcjonujący układ odpornościowy. Jedynym innym czynnikiem infekcyjnym, który potrafi okresowo zahamować namnażanie HIV jest Orientia tsutsugamushi, żyjąca w ciepłym klimacie strefy Pacyfiku i wywołująca jedną z odmian tyfusu. Możliwe że dzięki tym spostrzeżeniom nie tylko uda się wyjaśnić mechanizm tej ciekawej koegzystencji, ale także zastosować go do trwałego zatrzymania postępu AIDS, a może nawet wyleczenia.

 
Czy można pogodzić ciążę z pracą? Drukuj

Okazuje się, że kobiety które podejmowały pracę poza domem pod koniec drugiego trymestru czyli w 5-6 miesiącu ciąży były pięciokrotnie bardziej narażone na wystąpienie stanu przedrzucawkowego (PIH), nazywanego inaczej „zatruciem ciążowym”. Dochodzi wówczas do znacznego wzrostu ciśnienia krwi, który niekontrolowany może doprowadzić do wielu powikłań ze śmiercią matki i płodu włącznie. Często jedynym skutecznym leczeniem jest zakończenie ciąży cięciem cesarskim, które nie zawsze wchodzi w rachubę ze względu na niedojrzałość płodu. Problem ten może stać się poważnym zjawiskiem epidemiologicznym, jako że coraz więcej kobiet decyduje się pracować przez całą ciążę. Powyższe wnioski oparte są raczej na wiedzy ogólnomedycznej niż na licznych badaniach statystycznych, bo takich brakuje. Nie wiadomo również czy opieka nad dziećmi w domu lub wykonywanie nierzadko ciężkich prac domowych nie stanowi większego ryzyka dla ciąży niż praca zawodowa. Lekarze ogólni i położnicy powinni zatem podejść do problemu w wyważony sposób i zalecać pozostanie w domu jedynie kobietom z bezspornymi czynnikami ryzyka. Należą do nich podwyższone ciśnienie jeszcze przed ciążą, wcześniejsze epizody stanu przedrzucawkowego, miażdżyca i obciążający wywiad rodzinny. Takie kobiety powinny unikać sytuacji stresowych i ciężkiej pracy, a pozostając w domu powinny jak najwięcej odpoczywać. Niestety niejasności zwiększa dodatkowo fakt, że medycyna szukając przyczyn występowania PIH obraca się obecnie raczej w sferze teorii niż dowodów.

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 3 z 34
Twoja wyszukiwarka

Reklamy

Szczęście to Zdrowy Styl Życia