|
Archiwalne artykuły, informacje zawarte w niektórych z nich mogą być już nieaktualne.
|
|
Psychoterapia skuteczna w leczeniu zespołu jelita drażliwego (IBS) |
|
|
Zespół ten cechują często powtarzające się bolesne skurcze brzucha (jelit), naprzemiennie występujące zaparcia i biegunki jednak bez domieszki krwi w stolcu. Spostrzeżenie że depresja, stres, zła dieta i różne leki mogą zaostrzyć objawy nasunęła podejrzenie, że IBS może być chorobą psychosomatyczną czyli powstawać na podłożu emocjonalnym. Klasyczna terapia farmakologiczna przy zastosowaniu lekkich środków przeczyszczających lub przeciwbiegunkowych, uspokajających i przeciwbólowych jest często stosowana jako jedyny znany sposób leczenia pomimo jej niewielkiej skuteczności. Heymann-Mönnikes, lekarz z kliniki w Niemczech, przebadał grupę 24 pacjentów z IBS, połowę lecząc klasycznym sposobem czysto farmakologicznym, drugiej połowie włączając natomiast dodatkowe zajęcia z psychologiem. Wyszedł bowiem z założenia, że skoro przypuszczalną przyczyną choroby są zaburzenia emocjonalne i reagujący na nie przewód pokarmowy, to w terapii należy to uwzględnić. Zajęcia z psychologiem obejmowały szerokie informacje o chorobie wraz z analizą objawów, a także ćwiczenia w rozluźnianiu mięśni. Jednak przede wszystkim zwrócono uwagę na umiejętność walki ze stresem i naukę asertywności. Ważne było także uświadomienie sobie, że choroby tej najprawdopodobniej nie uda się całkowicie wyleczyć i że będzie ona stanowiła pewne utrudnienie w życiu. Po tak przeprowadzonym leczeniu nie było więc dużą niespodzianką, że pacjenci z grupy biorącej udział w zajęciach z psychologiem czuli się lepiej, oceniali dość wysoko swoją jakość życia, a przede wszystkim mieli wrażenie kontroli nad chorobą, której objawy uległy jednoczesnemu zmniejszeniu. |
|
|
Guzy mózgu wciąż w tyle |
|
|
Prawie zawsze kończą się zgonem w ciągu najwyżej dwóch lat i to pomimo coraz wcześniejszego wykrywania i lepszych metod leczenia. Problem często tkwi w późnym pojawianiu się objawów, małej wrażliwości komórek nowotworowych na radio i chemioterapię i ograniczonemu zastosowaniu chirurgii w tak wrażliwym narządzie jak mózg. Potrzebne są zatem nowe metody leczenia, a także profilaktyki. Udało się to w spektakularny sposób osiągnąć naukowcom z amerykańskiego uniwersytetu UCLA, niestety na razie tylko u szczurów. Do badań na ludziach pozostało jeszcze kilka lat pracy. Spektakularność tego osiągnięcia polegała na 100% zabezpieczeniu szczurów przed rozwojem nowotworów mózgu. Taka skuteczność jest w medycynie prawie niespotykana. A jednak wykorzystując bakterię Listeria do przeniesienia białek nowotworowych udało się nauczyć układ odpornościowy rozpoznawać nie tylko konkretne białko (antygen) i niszczyć konkretne nowotwory, ale wielokierunkowo zwiększyć jego aktywność ochronną. Doniosłość tego odkrycia, jeśli uda się je powtórzyć w innych ośrodkach, jest tym większa, że możliwe stanie się obejście problemu niemożności szczepienia przeciw wszystkim potencjalnym nowotworom. Nigdy bowiem nie wiadomo jakie białka dany guz będzie produkował. Aby rozpocząć bezpieczne próby kliniczne na ludziach zespół badawczy pracuje obecnie nad oczyszczeniem szczepionki ze szkodliwych domieszek. Zarówno naukowcy jak i chorzy mają nadzieję, że uda się ją zastosować nie tylko w profilaktyce nowotworów mózgu, ale także w ich leczeniu. |
|
Ludzie z zespołem Downa żyją dziś dwa razy dłużej niż 20 lat temu |
|
|
Ludzie z zespołem Downa żyją dziś dwa razy dłużej niż 20 lat temu Jeszcze niedawno bo w roku 1983 żyli średnio 25 lat, a już w roku 1997 dożywali 49. urodzin. Co ciekawsze w tym samy czasie średnia długość życia w całej populacji wzrosła jedynie o 3 lata! Za tym sukcesem kryje się najprawdopodobniej odejście od zinstytucjonalizowanej służby zdrowia, wcześniejsze wykrywanie i leczenie schorzeń występujących u ludzi z zespołem Downa (choroby serca i płuc), a także lepsze zrozumienie i bardziej ludzkie traktowanie tego zaburzenia genetycznego, występującego u co 800 dziecka. Podczas analizy prawie 20.000 aktów zgonów poczyniono pewne zaskakujące spostrzeżenie. Okazało się mianowicie, że pacjenci z zespołem Downa są w niewyjaśniony sposób chronieni przed występowaniem nowotworów. Poza białaczkami, inne nowotwory stwierdzano u nich dziesięciokrotnie rzadziej. Możliwe, że w związku z upośledzeniem umysłowym nie są narażeni w tak dużym stopniu na alkohol, papierosy i inne środowiskowe czynniki rakotwórcze jak ich zdrowi rówieśnicy. Także dodatkowa trzecia kopia genów supresorowych czyli hamujących rozwój nowotworu może mieć ochronny wpływ. Jednak okazuje się, że ludzie z zespołem Downa rasy czarnej żyją znacznie krócej niż ich biali koledzy. Nie wiadomo czy jest to wynik pewnych różnic socjalnych i społecznych czy może przyczyna kryje się gdzie indziej. Wyjaśnienie tej zagadki pomoże chorym z zespołem Downa jeszcze dłużej cieszyć się zdrowiem i życiem. |
|
|
Przeczytaj zanim zdecydujesz się na tatuaż |
|
|
I nie chodzi wcale o nieodwracalność decyzji, gdyż obecnie istnieją sposoby, niestety drogie, na pozbycie się tatuażu. Znacznie większym problemem są zakażenia w gabinetach tatuażu. Jeśli stosuje się jednorazowe igły ryzyko zakażenia się HIV jest minimalne, gdyż jako nietrwały wirus ginie w 120oC już po 15 minutach. Niestety usunięcie resztek krwi i tkanek zakażonych wirusem żółtaczki B lub C (WZW B,C) z pistoletu, w którym umieszczona jest igła do tatuażu oraz z pojemników z tuszem nie jest już tak łatwe. Wyjaławianie w wysokich temperaturach niszczy plastik lub metal, a metody chemiczne nie są ani łatwe ani tanie do zastosowania. Jednak największym niebezpieczeństwem jest brak świadomości zarówno pracowników takich salonów jak i ich klientów. Przeciw WZW B istnieje przynajmniej szczepionka, a efekty leczenia są w miarę zadowalające. Natomiast przeciw WZW C nie można się na razie zaszczepić, a niska skuteczność stosowanych leków często prowadzi do marskości wątroby i śmierci. Ryzyko zakażenia się tym wirusem podczas samodzielnego wykonywania tatuażu jest 3-krotnie wyższe niż u ludzi bez tatuażu. Jednak wykonanie go w publicznym zakładzie zwiększa to ryzyko aż 9-krotnie!!! Wśród przebadanych losowo pacjentów szpitala neurologicznego, WZW C wykryto u 22% z tatuażem, a tylko u 3,5% bez. Dopóki więc nie zostaną ustalone jednoznaczne procedury dotyczące prowadzenia zakładów tatuażu i sterylizacji sprzętu, chyba nie warto ryzykować. |
|
Sprawa o eutanazję w Trybunale Praw Człowieka |
|
|
Wniosek złożył w imieniu swojej żony Diane Pretty jej mąż. Diane jest Brytyjką, ma 43 lata i cierpi na rzadką chorobę neurologiczną neuronu ruchowego, przez którą jest sparaliżowana od szyi w dół i niezdolna do popełnienia samobójstwa. Umrze najprawdopodobniej z powodu narastającej niewydolności oddechowej lub z powodu zapalenia płuc. Żąda od sądu zapewnienia o niekaralności swojego męża, który miałby jej pomóc w odebraniu sobie życia. Obecnie czyn taki zagrożony jest w Wielkiej Brytanii karą pozbawienia wolności do lat czternastu. Wniosek Diane Pretty został wcześniej odrzucony przez wszystkie instancje sądownictwa brytyjskiego, z Izbą Lordów włącznie, wywołując narodową dyskusję o eutanazji, wspomaganym samobójstwie i prawie wyboru życia lub śmierci. Sprawa trafiła do Trybunału jako zarzut naruszenia przez brytyjski wymiar sprawiedliwości podstawowych praw człowieka i pozbawienia Diane możliwości wyboru życia lub śmierci. Izba Lordów, najwyższy organ odwoławczy w Wielkiej Brytanii stwierdził, że nie może wydać opinii przed popełnieniem czynu, oddalając w ten sposób wniosek o zapewnienie niekaralności. Równolegle toczy się w brytyjskim sądzie sprawa innej kobiety, również sparaliżowanej od szyi w dół, która dodatkowo nie może sama oddychać i jest sztucznie wentylowana. Jest to pierwszy w Anglii przypadek prośby pacjenta o pozwolenie wyłączenia respiratora. Sąd pierwszej instancji wyraził zgodę na spełnienie prośby chorej. |
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 4 z 34 |