|
|
Strona 3 z 16 Konsensus pomiędzy fizyką kwantową a nauką biblijną„Tylko żywa materia może żywić Życie" Nadeszła pora, aby zadać właściwe pytania, ponieważ współcześni ludzie na dużą skalę cierpią z powodu rzeczywistych problemów ze zdrowiem.Pierwsze pytanie: Jaki był sekret korzyści zdrowotnych żywności spożywanej przez naszych przodków? Czy był to wyłącznie skład biochemiczny poszczególnych elementów żywieniowych? Czy może, co jest bardziej prawdopodobne, pożywienie naszych przodków zawierało coś więcej, co zostało zagubione w naszej erze technologicznej? Do niedawna, niekończące się powszechne zamieszanie dotyczyło paradoksalnych odkryć, ujawnionych przez naukowców zainteresowanych zgłębianiem mechanizmów, które rządzą odpowiedzią komórkową. Główna kwestia jest następująca: W jaki sposób tak duża ilość informacji może być tak szybko przetwarzana przez organizm? Oczywiście, reakcje biochemiczne są zbyt wolne, by zrealizować tak ogromne zadanie! W książce pt. „Whispering Pond: A Personal Guide to the Emerging Vision of Science" (Harper Collins UK, 1997) autor Erwin Laszlo podaje wersję tego, co okazało się być już dość dawno ugruntowanym poglądem wśród naukowców: większość świata fizycznego - a w szczególności żyjącej Natury - nie można wyjaśnić na etapie obecnej wiedzy, ponieważ potrzebna jest do tego pewna postać pola energetycznego. Nie jest to nowa myśl, ten zamysł sięga lat dwudziestych, gdy sławny rosyjski profesor medycyny i biofizyk -Aleksander Gurwitsch – udowodnił empirycznie ten zadziwiający fakt (w 1922 r.). Jako postulat przyjął istnienie morfogenetycznego pola układu szerokopasmowego pola siłowego, wytwarzanego przez poszczególne pola siłowe pojedynczych komórek. Laszlo nazywa to piątym polem (odnosząc się do czterech powszechnie uznawanym pól: grawitacyjnego, elektromagnetycznego, mocnego i słabego pola jądrowego) i sugeruje, że istnienie tego poła mogłoby wyjaśnić wszystkie zjawiska od misterium funkcji fali w mechanice kwantowej do niezwykłej synchronizacji, odkrytej w naturze, nawet do zjawisk psychicznych udokumentowanych wśród ludzi. Rzeczywiście, wracając do lat dwudziestych, Gurwitsch ustalił już ponad wszelką wątpliwość, że żyjące komórki i tkanki generują ekstremalnie słabą, chociaż biologicznie aktywną postać promieniowania elektromagnetycznego w zakresie UV. Zgodnie z jego doświadczeniem, obecność tego promieniowania była w pewien sposób związana z naturą samych procesów życiowych. W zasadzie, Gurwitsch był w stanie przedstawić dowód słabej, ale stałej emisji fotonów w zakresie optycznym o niskiej liczności z biologicznych układów, wskazując, że pobudza to podziały komórkowe. Próbując udowodnić uniwersalną zasadę biofizyczną, która mogłaby obejmować paradoksalnie, ale z drugiej strony niezaprzeczalne korelacje pomiędzy zdarzeniami podziału komórkowego (mitozy), a innymi zdarzeniami występującymi nawet w odległych miejscach wewnątrz żyjącego organizmu, Gurwitsch przez przypadek, ale z zachowaniem wszystkich procedur naukowych, zdołał odkryć coś, co nazwał „mitogenicznym promieniowaniem". Po długim okresie braku zainteresowań tym tematem, a nawet zaprzeczeń, małe grupy naukowe rozproszone po całym świecie (w Rosji, Australii, Chinach, Włoszech, Japonii, Niemczech, Polsce i USA), pracując niezależnie od siebie, dzięki użyciu nowoczesnych fotopowielających technik, na nowo odkryły emisje ultra słabego światła z żyjących tkanek. Od tego czasu, liczni naukowcy bezsprzecznie potwierdzali, że w jądrze żyjących komórek naprawdę istnieje dostrzegalne światło.
|
