|
|
Strona 8 z 12 Koenzym Q10 a paradontozaTerapia chorób przyzębia ze względu na złożoną etiologię stwarza poważne trudności. Podstawowym czynnikiem odpowiedzialnym za zapalenie przyzębia jest płytka bakteryjna. Infiltracja bakterii do tkanek okołozębowych może ponadto upośledzać miejscową aktywność systemu immunologicznego. Wiadomo, że wszelkie procesy naprawcze, w tym również tkanek okołozębowych, wymagają skutecznej produkcji energii, w dużej mierze zależnej od odpowiedniej ilości ubichinonu. Prace nad wpływem CoQ10 na choroby przyzębia rozpoczęto około 20 lat temu w licznych ośrodkach Stanów Zjednoczonych [między innymi Wilkinson i wsp.j, Japonii [Shizukuishi i wsp.], a ostatnio w krajach skandynawskich [Nylander i Nordlund, Moe]. Zebrane dotychczas dane sugerują, że egzogenny CoQ10, poza udziałem w procesie wytwarzania wysokoenergetycznych związków fosforowych, działa korzystnie na lokalną obronę immunologiczną zmienionych zapalnie dziąseł. Postuluje się ponadto wpływ na florę bakteryjną w jamie ustnej poprzez zmianę jej składu i aktywności enzymatycznej. W licznych badaniach stwierdzono obniżone poziomy ubichinonu w bioptatach pobranych z dziąseł u 60-96% pacjentów z chorobami przyzębia, a w 86% przypadków niskie stężenia tej substancji w leukocytach [5]. Odkrycie to wyraźnie wskazuje, że paradontopatie często są powiązane z niedoborem CoQ10. Zauważono, że szczególnie korzystny wpływ na niektóre objawy przyzębicy wywiera równoczesne podawanie CoQ10 ogólnie, jak i miejscowo (do kieszonek okołozębnych). W wyniku takiej terapii zmniejszało się krwawienie i obrzęk dziąseł, ruchomość zębów, głębokość i liczba kieszonek okołozębowych oraz objętość wydzieliny ropnej. Poprawa kliniczna korelowała ze wzrostem aktywności enzymów zależnych od CoQ10 w próbach pobranych z dziąseł i ze zwiększonym stężeniem ubichinonu we krwi. Wpływ CoQ10 na zmiany przyzębia można wzmocnić poprzez przyjmowanie go łącznie z witaminą B6. Mc Ree i wsp., stosując ten sposób terapii, wykazali wyraźną poprawę w ocenie wskaźnika dziąsłowego i zmniejszenie liczby bakterii. Stwierdzili ponadto określoną korelację między poprawą stanu chorobowego a aktywnością układu immunologicznego w ocenie wytwarzania IgG i współczynnika T4/T8. Koenzym Q10 a procesy odpornościoweProliferacja i różnicowanie komórek oraz produkcja przeciwciał są procesami bioenergetycznymi. Niedobór CoQ10 w organizmie człowieka może, więc zaburzać zdolność organizmu do utrzymania tych procesów na odpowiednim poziomie. Założenie to potwierdzają obserwacje, wskazujące na wzrost stężenia immunoglobulin G w surowicy ‘chorych przyjmujących CoQ10 z powodu chorób układu krążenia, cukrzycy lub nowotworu. W kolejnych badaniach nie tylko zauważono zwiększenie stężenia immunoglobulin G, ale również liczby limfocytów T4 i wzrost stosunku limfocytów T4 do T8. Dowodem korzystnego działania CoQ10 na układ immunologiczny jest również ocena wpływu tej substancji na przebieg zakażeń oraz niektórych chorób nowotworowych. Podanie ubichinonu myszom z granulocytopenią, zakażonym pałeczką ropy błękitnej, zwiększa w istotny sposób przeżywalność zwierząt. Myszy zakażone, niechronione koenzymem, zdychały wszystkie po 2 dniach, podczas gdy po podaniu CoQ10 ponad 50% myszy przeżywało. Sciaglione i wsp. wykazali, że u osób otrzymujących CoQ10 w dawce 180 mg dziennie przez 3 miesiące miano przeciwciał po zaszczepieniu przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B było istotnie wyższe niż w grupie otrzymującej placebo. Spostrzeżenie to zostało potwierdzone przez Barbieriego i wsp. CoQ10 .nie wpływa natomiast na stężenie mediatorów zapalenia, takich jak: tromboksan B2, leukotrien B4, prostaglandyna E2, interleukina 6 i czynnik martwicy nowotworów. Szczególnie interesujące są badania dotyczące wpływu ubichinonu na przebieg niektórych nowotworów. Weber i in. stwierdzili wręcz dramatyczne obniżenie poziomu CoQ10 we krwi dzieci z nowotworami układu krwiotwórczego {nawet o 50%), przy czym włączenie konwencjonalnej chemioterapii powodowało dalszy spadek tego poziomu. Autorzy postulują, że niskie wartości ubichinonu mogą być wynikiem zwiększonego stresu oksydacyjnego i przyspieszonego metabolizmu w tkance nowotworowej. Zagadnienie to stało się tematem badań klinicznych Mari i in. Zauważyli oni, że u chorych z rakiem okrężnicy, płuc i gruczołu sutkowego dochodzi do znacznego obniżenia poziomu CoQ10 we krwi, czemu można przeciwdziałać podając tę substancję w dawce 300 mg dziennie. Uzyskano również w ten sposób wzrost całkowitej wydolności anty oksydacyjnej, oznaczonej we krwi chorych [4]. Inni autorzy zauważyli, że CoQ10 może hamować produkcję niektórych cytokin towarzyszących nowotworom. W badaniach Lockwooda i wsp., w których CoQ10 podawano łącznic z innymi przeciwutleniaczami 32 kobietom z rakiem piersi, u 6 kobiet uzyskano remisje (potwierdzone m.in. badaniami rentgenowskimi). U pozostałych 26 pacjentek także zauważono poprawę stanu klinicznego, umożliwiającą znaczne zmniejszenie dawek leków przeciwbólowych (morfiny). Problemom tym poświęca swe wystąpienie Hodgess na The First Conference of the International Coenzyme QW Association, stawiając dramatyczne pytanie: „Czy CoQ10 ma znaczenie w leczeniu nowotworów?”. Jego zdaniem istnieje pełne uzasadnienie do stosowania CoQ10 u chorych z nowotworami - nie tylko w celu uzupełnienia niedoborów, ale również po to, by uzyskać określone efekty terapeutyczne. Hodgess sugeruje konieczność znacznego zwiększenia podawanych dawek CoQ10 łącznie z innymi utleniaczami (takimi jak witamina E, selen) oraz nienasyconymi kwasami tłuszczowymi
|
