Loading...
Ciąża

„Dzieci z probówki” mają trudniej

Całkiem możliwe że lekarze ginekolodzy pomagając bezpłodnym parom w uzyskaniu potomstwa, przyczyniają się do przychodzenia na świat dzieci obarczonych wadami genetycznymi. Rzeczywiście dzieci z zapłodnień in vitro mają dwa razy większe ryzyko przyjścia na świat z niską masą urodzeniową i towarzyszącymi anomaliami rozwojowymi.

Nie wiadomo tylko czy są one wynikiem procedur stosowanych podczas zapłodnienia czy samej bezpłodności. Jako że dostęp do klinik bezpłodności staje się coraz łatwiejszy, pary mogą chcieć korzystać z ich pomocy znacznie wcześniej niż to konieczne. Obecnie bezpłodność rozpoznaje się po 12-miesięcznych nieskutecznych próbach zajścia w ciążę. Odpowiedź na powyższe pytanie staje się zatem dość nagląca. Wspomagany rozród w ponad 70% kończy się ciążą wielopłodową, która sama zaburza wzrastanie. Z dwóch najnowszych analiz porównawczych wynika jednak, że również dzieci z zapłodnień wspomaganych, ale z ciąż pojedynczych trzy razy częściej rodzą się z niedowagą i aż o 40% częściej przedwcześnie. Wartości te nie uległy zmianie nawet po wykluczeniu z grupy badawczej matek z wadami narządu rodnego, co częściowo dowodzi że źródło zaburzeń tkwi w samej procedurze.

Nie należy jednak całkowicie zaprzestać rozwoju techniki zapłodnień in vitro lecz korzystać z niej w ostateczności. Dla wielu związków jest to ostatnia nadzieja na doczekanie się potomstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *