Loading...
Choroby

Hormonalna terapia zastępcza (HTZ) a nowotwór piersi

Jednak stosowana krócej niż pięć lat nadal wydaje się być bezpieczna. Jak wynika z najnowszych badań zespołu z Uniwersytetu Waszyngtona w Seattle, najczęstszy nowotwór piersi, rak przewodowy, po pięcioletniej kuracji występował o 50% częściej niż w grupie bez HTZ.

Inny, rzadszy nowotwór, rak zrazikowy, występował aż o 300% częściej i wzbudził największy niepokój jako szczególnie trudny do wykrycia podczas samobadania piersi. Zagrożenie rozwojem nowotworu wzrastało niezależnie od tego czy pacjentki przyjmowały tylko estrogeny czy estrogeny z progestagenami, innymi żeńskimi hormonami. Sposób ich podania, tabletki czy krem, nie miał znaczenia. Ilość danych jest niewystarczająca aby zalecić kontrole wszystkim kobietom stosującym hormonalną terapię zastępczą, jednak w świetle nawet tych skąpych danych HTZ należałoby ograniczyć do leczenia naprawdę poważnie wyrażonych objawów wypadowych menopauzy jak osteoporoza, bóle i zawroty głowy, uderzenia gorąca czy spadek libido. Warto bowiem pamiętać, że większość z nich mija samoistnie po 2-3 latach.

Natomiast jako pacjentki, kobiety powinny podejrzliwie patrzeć na lekarzy bezkrytycznie zapisujących im hormonalną terapię zastępczą i bez obaw pytać o związane z nią ryzyko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *