Loading...
Choroby

Co oznacza zielonkawy katar u dziecka?

Dziewczynka z katarem leży w łóżku

Wraz z jesienią do Polski nadciąga zwykle fala infekcji. Wszyscy rodzice doskonale zdają sobie sprawę z tego, że jesienne i zimowe miesiące, mogą okazać się dla nich i ich dziecka trudne. Już we wrześniu mamy z tyłu głowy myśl, że pewnie za chwilkę zaczną się katary, kaszle, gorączki i inne typowe oznaki przeziębienia. I choć każdy jest na to w pewnym stopniu przygotowany, często życie nas zaskakuje i krzyżuje wiele planów oraz przedsięwzięć. Choroby się nie wybiera i nigdy nie ma na nią odpowiedniej chwili. Co jednak zrobić, gdy już dopadnie nasze dzieci?

Dlaczego jesienią i zimą dzieci częściej łapią infekcje?

Warto zastanowić się, jakie są tego przyczyny. Na taki stan rzeczy ma wpływ wiele czynników. Na pewno jednym z nich jest pójście (lub powrót) do szkoły, żłobka czy przedszkola. Zetknięcie się ze sporą grupą rówieśniczą często kończy się chorobą już po kilku dniach. Nierzadko nawet wystarczy jeden dzień w placówce, by dziecko wróciło z katarem czy stanem podgorączkowym.

Duży wpływ ma także niekorzystnie zmieniająca się pogoda. Temperatura powietrza na zewnątrz gwałtownie spada. Do tego dochodzą skoki temperatur — rano jest naprawdę chłodno, natomiast po południu zwykle całkiem ciepło. Łatwo więc o przegrzanie lub wyziębienie organizmu. Często rodzice mają problem, jak samemu ubrać się w tak zmieniającej się aurze. Ubranie dziecka stanowi zatem dodatkowe wyzwanie. Jedni, bojąc się przegrzania, ubierają dzieci za lekko, co często wiąże się z wychłodzeniem. Inni, panikując, że dziecko zmarznie, zakładają na nie tak grube czy liczne ubrania jak na zimę. To z kolei skutkuje przegrzewaniem i poceniem się dziecka, co dodatkowo osłabia jego odporność.

Aktywność fizyczna ogranicza ryzyko przeziębień!

Innym powodem większej podatności na infekcje jest brak aktywności na świeżym powietrzu. Latem wraz z dziećmi lubimy spędzać czas na dworze. Jest ciepło, przyjemnie, nie ma powodów tkwić w domu. Wybieramy różne aktywności: spacery, jazdę na rowerach, wyprawy nad jezioro. Jesienią i zimą zdecydowanie mniej przebywamy na dworze. Nie sprzyja temu aura i temperatura otoczenia. Poza tym dni są krótkie i często, gdy wracamy z pracy, przedszkola czy szkoły, jest już zbyt ciemno i zimno, by odwiedzić plac zabaw lub pospacerować.

Ważnym powodem zaszywania się w domu jest także stopień zanieczyszczenia powietrza. Smog, nasilony przede wszystkim zimą, jest niekorzystny dla naszych organizmów. Czym skutkuje takie siedzenie w domu? Nie ruszamy się, oddychamy suchym, ogrzewanym powietrzem. Często zapominamy o tym, by wywietrzyć odpowiednio pomieszczenia. Co za tym idzie, nasza śluzówka nie jest odpowiednio nawilżona, a drogi oddechowe są bardziej podatne na złapanie infekcji.

Leki dla chorego dziecka
https://www.pexels.com

Dieta ma znaczenie!

Kolejny powód to spożywanie mniejszej ilości płynów i mniej różnorodna dieta. Wiosną i latem, gdy mamy stały dostęp do świeżych owoców i warzyw, jemy ich więcej. Talerze są wtedy kolorowe, a nasz organizm otrzymuje więcej witamin i minerałów. Jesienią i zimą częściej musimy korzystać z mrożonek czy produktów przetworzonych. Zwykle zawierają one więcej sztucznych barwników i konserwantów. Nie sprzyja to oczywiście budowaniu naturalnej odporności. Podobnie rzecz ma się z piciem. Gdy na dworze jest cieplej, więcej się ruszamy — pijemy więcej. Jesienią i zimą rzadziej sięgamy po wodę. Często zastępujemy ją ciepłymi napojami lub w ogóle pijemy dużo mniej, nie odczuwając silnego pragnienia.

Chłodniejsze półrocze nie sprzyja również dzieciom, które zmagają się z chorobami przewlekłymi. Mowa tu przede wszystkim o AZS (atopowym zapaleniu skóry) i alergii na kurz. Suche, ogrzewane powietrze wpływa na przesuszanie się skóry. To z kolei nasila swędzenie, zaczerwienienia skóry, a w konsekwencji ranki na ciele. Atopowcy, alergicy czy astmatycy zwykle mają tendencję do łapania większej ilości infekcji niż ich rówieśnicy.

Na koniec warto pamiętać także o słońcu. Organizm mniej przebywa na słońcu, więc produkuje mniej witaminy D3. Jak wiadomo, odpowiada ona między innymi za budowanie układu odpornościowego. Warto więc pamiętać o odpowiedniej suplementacji. Zaleca się jej podawanie już noworodkom. W okresie jesienno-zimowym jest obowiązkowa także dla starszaków, a nawet wskazana dla wielu dorosłych.

Co z tym katarem u dziecka?

Katar u dziecka to zwykle pierwszy objaw infekcji, który dostrzegamy gołym okiem. Warto zastanowić się czym w ogóle jest katar i jakie są jego przyczyny. W trakcie infekcji dochodzi do wytworzenia się stanu zapalnego, co wiąże się z obrzękiem błony śluzowej w nosie. Powoduje to zwiększenie produkcji wydzieliny. W ten sposób nos próbuje pozbyć się wirusa, zalewając go wydzieliną. Nasze dzieci (ale również i my podczas choroby) odczuwamy to jako zatkanie nosa i cieknięcie z nosa.

Etapy kataru

W dzieciństwie przez długi czas wtłaczano nam do głów przekonanie, że żółty i zielonkawy katar oznaczają bakterię. A na bakterię niezbędny był antybiotyk. Właśnie dlatego wielu dorosłych w wieku dziecięcym tak często było leczonych antybiotykami. Zdarzało się, że antybiotyki dostawało się na niemal każdą infekcję. Powodowało to znaczne osłabienie układu odpornościowego.

Na szczęście dziś wiadomo, że kolor kataru i jego gęstość nie mają związku z jego pochodzeniem. Przeciętny katar (nieżyt nosa) przebiega według wzorca: 

  1. Katar wodnisty i przezroczysty: kichanie oraz uczucie cieknącego nosa.
  2. Katar gęstniejący, białawy: uczucie zatkanego nosa.
  3. Katar żółtawy, katar zielonkawy: zwiastun kończącej się infekcji.

Mimo udowodniej wiedzy medycznej, wciąż to myślenie, które zakorzeniło się w nas od pokoleń, zbiera swoje żniwa. Pokutuje ono również wśród lekarzy — szczególnie tych starszej daty. Tym bardziej warto być świadomym rodzicem i zapamiętać raz na zawsze, że kolor kataru nie powinien mieć znaczenia przy leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych. Nie dajmy sobie wmówić, że zielonkawy katar u dziecka jest równoznaczny z zakażeniem bakteryjnym i wymaga podania antybiotyku. To mit!

Może się zdarzyć, że faktycznie ten zielonkawy katar u dziecka będzie powiązany z bakteriami. Jednak w zdecydowanej większości przypadków k katar oznacza po prostu, że układ odpornościowy rozpoznał zagrożenie. Komórki immunologiczne zaczynają uwalniać specjalny enzym, który zawiera zielony barwnik. Stąd zielony katar u dziecka.

To kiedy do lekarza?

Ważne jest, by obserwować ogólny stan zdrowia dziecka. Jeśli zachowuje się normalnie, to znaczy bawi się, jest wesołe, ma apetyt — nie trzeba wtedy panikować.

Zdarza się jednak, że dochodzi do infekcji bakteryjnej. Choć występują one zdecydowanie rzadziej niż te wirusowe. Powikłaniem takiego ropnego kataru może być zapalenie zatok czy zapalenie ucha środkowego. Warto wybrać się do pediatry, jeśli zielony katar utrzymuje się dłużej niż 10 dni lub towarzyszą mu niepokojące objawy.

Należą do nich:

  • wysoka gorączka,
  • osłabienie dziecka,
  • nieprzyjemny zapach z ust,
  • odmówienie przyjmowania jedzenia i picia,
  • wyraźne pogorszenie samopoczucia,
  • brak poprawy stanu zdrowia po dłuższym leczeniu.

Co robić, gdy dziecko ma katar?

  • Zakrapiać nos solą fizjologiczną lub wodą morską: pozwala to oczyszczać nos i rozrzedzać zalegającą w nim wydzielinę. Po tym zabiegu odczekajcie kilka minut i następnie wydmuchajcie nos (ze starszym dzieckiem) lub odciągnijcie wydzielinę (z młodszym).
  • Nawilżać powietrze: odpowiednio nawilżone powietrze ułatwia oddychanie. Jest to ważne szczególnie w sezonie grzewczym. Warto wspomóc się nawilżaczem powietrza lub mokrą pieluszką tetrową rozwieszoną na łóżeczku.
  • Wykonywać nebulizacje z soli fizjologicznej: sprawdzą się szczególnie przy gęstym, żółtym i zielonkawym katarze. Rozrzedzają one wydzielinę, nawilżają drogi oddechowe malucha oraz ułatwiają odkrztuszanie. Są bezpieczne nawet u noworodków. Wystarczy w tym celu użyć ok. 2 ml soli fizjologicznej (0,9 NaCl). Można stosować je 2-3 razy dziennie.
  • Zadbać o nawodnienie: bardzo istotne jest spożywanie dużej ilości płynów. Nawilża to błony śluzowe, pomaga rozrzedzić wydzielinę, a co za tym idzie – skraca czas trwania infekcji.
  • Wietrzyć i spacerować: chory nos uwielbia nieco chłodniejsze powietrze, bo to obkurcza błony śluzowe. Dlatego tak ważne jest zadbanie o to, by pomieszczenia były odpowiedno wywietrzone. Jeśli dziecko nie gorączkuje i nie ma innych objawów poza katarem wskazane są spacery (oczywiście place zabaw czy inne skupiska ludzkie warto omijać szerokim łukiem). Nos odblokuje się, a dziecko będzie się łatwiej oddychało.
  • Zapewnić odpowiednią temperaturę w domu: optymalna temperatura w domu to 20-21 stopni Celsjusza w ciągu dnia i o jakieś 2 stopnie mniej w nocy.
Dziecko z katarem w łóżku
https://www.pexels.com

Katar u noworodka i niemowlaka — co robić?

Katar u noworodka zawsze budzi dużo większy niepokój niż katar u starszego dziecka. I słusznie – u noworodka czy niemowlęcia, zwłaszcza przy przedłużającej się infekcji, może dojść do powikłań. Kataru u tak małego dziecka, szczególnie jeśli jest to pierwsza infekcja, z którą ma do czynienia, lepiej nie bagatelizować. Katar u noworodka, który nie potrafi przecież oczyszczać noska, szybko może rozwinąć się w coś poważniejszego. Dlatego zawsze należy pamiętać o higienie małego noska.

Obecnie na rynku istnieją różne urządzenia, które pozwolą bezpiecznie i skutecznie usunąć zalegającą w nosie wydzielinę. Mamy aspiratory elektryczne, takie, które podłącza się do odkurzacza oraz te, które wymagają zaciągania wydzieliny naszymi ustami. Przed przystąpieniem do odciągania wydzieliny warto ją rozrzedzić (w przypadku gdy jest gęsta i zielonkawa) solą fizjologiczną. Przed oczyszczaniem warto odczekać kilka minut, by wydzielina zdążyła się rozrzedzić. Na zapchany nos pomocna może też okazać się maść majerankowa. Należy nią posmarować przestrzeń pod noskiem dziecka (nad górną wargą). Ułatwi ona oddychanie dziecku.

Warto spróbować wykonać nebulizacje z soli fizjologicznej (opisane powyżej).

Bardzo istotne jest również stworzenie odpowiednich warunków w domu (wilgotność powietrza, temperatura, pozycja do spania).

Pamiętajmy!

Rodzice, pamiętajcie, że katar u noworodka lub u niemowlęcia, ze względu na niedojrzały układ immunologiczny, może prowadzić do dalszego rozwoju infekcji. Najczęściej obejmuje ona gardło, ucho środkowe lub zatoki. Gdy w czasie kataru:

  • pojawi się gorączka,
  • stan zdrowia dziecka budzi duży niepokój,
  • dziecko nie pije,
  • pojawiają się inne niepokojące objawy

niezwłocznie udaj się do lekarza.

Podsumowanie

Warto pamiętać o tym, że prawidłowo rozwijające się dziecko choruje średnio od 8 do 10 razy w roku. Jest to norma i nie powinna ona budzić niepokoju. Jeśli przyjmiemy, że większość tych chorób będzie miała miejsce w okresie jesienno-zimowym — łatwo złapać się za głowę. W tej sytuacji przestaje dziwić fakt, że dzieci, szczególnie te małe, chorują często.

Nieraz wydaje nam się nawet, że prawie nieustannie. Każda infekcja uczy jednak czegoś układ odpornościowy naszego dziecka. Dzięki temu będzie on mądrzejszy, gdy kolejny raz zetknie się z podobną chorobą i szybciej oraz skuteczniej sobie z nią poradzi. Oczywiście żaden z rodziców, który ma na pokładzie chore dziecko nie pomyśli: „Hurra! Moje dziecko jest chore. Wspaniale, następnym razem lepiej poradzi sobie z infekcją”. Pamiętajmy jednak, że wszystko jest po coś, a z czasem układ odpornościowy dziecka wykształci się na tyle, że bez większych problemów poradzi sobie z większością katarków czy przeziębień.

Co oznacza zielony katar?

Z reguły nic strasznego — zwykle ten kolor świadczy o tym, że organizm zwalcza infekcję i powoli będzie wracał do formy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.