Loading...
Jedzenie

Dobre tłuszcze nie są złe

Polacy wciąż jedzą za dużo nasyconych tłuszczów zwierzęcych, choć przed ich nadmiarem ostrzegają dietetycy. Więcej o tłuszczach można się było dowiedzieć podczas wtorkowego wykładu Warszawskiej Szkoły Zdrowia.

Tłuszcze są niezbędnym składnikiem diety, nośnikiem witamin A, D, E i K. Wchodzą w skład wszystkich komórek, są skoncentrowanym źródłem energii i surowcem do wytwarzania niektórych hormonów. Ale ich nadmiar prowadzi do otyłości, chorób metabolicznych oraz chorób układu krwionośnego.

Przykładem zamieszania w dziedzinie żywienia może być lansowana przez twórcę, dra Jana Kwaśniewskiego “dieta optymalna”. Polega ona na odżywianiu się przede wszystkim tłuszczami. Wiele osób powołując się na własny przykład przysięga, że dieta daje cudowne rezultaty, choć nie ma na ten temat danych opartych na rzetelnych badaniach klinicznych.

Dietetycy twierdzą, że choć dzięki diecie stosujące ją osoby bardzo szybko chudną, długoterminowe skutki są niekorzystne. Chudnięcie jest wywołane przede wszystkim tym, że jedzenie samych tłuszczów zniechęca do jedzenia. Dochodzi do zaburzeń metabolicznych, które mogą się odbić na zdrowiu. Właściwe odżywianie opiera się na odpowiednich proporcjach tłuszczów, białek i węglowodanów. Ważne zwłaszcza, by tłuszcze nie dominowały w diecie i były głównie nienasycone.

Polacy jedzą za mało, a nie za dużo wielonienasyconych tłuszczów. Powinny one dawać 7-8 procent energii przyjmowanej z żywnością – w tej chwili jest to około 4 procent. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe występują między innymi w olejach roślinnych, orzechach i rybach. Ich jedzenie obniża ryzyko chorób układu krążenia.

W najbliższym czasie na polski rynek ma wejść tzw. żywność funkcjonalna. W odróżnieniu od “zdrowej żywności” jest to nazwa nadawana tylko produktom, których korzystny wpływ na zdrowie potwierdziły badania kliniczne. Konkretnie chodzi o margaryny nie tylko pozbawione cholesterolu (to nic nowego, tłuszcze roślinne go nie zawierają), ale wzbogacone o substancje obniżające jego poziom. Podobne budową do cholesterolu roślinne substancje – stanole i sterole ograniczają wchłanianie nie tylko cholesterolu zawartego w pokarmach, ale również tego, który jest wydalany z żółcią i wtórnie wchłaniany w jelicie.

Stosowanie potraw z taką margaryną zmniejsza poziom cholesterolu o około 10 procent i jest tańsze, a także zdrowsze niż lekarstwa, choć ich nie zastępuje. Co ważne, “funkcjonalne” margaryny są pozbawione szkodliwych dla zdrowia izomerów trans i nie mają nieprzyjemnego posmaku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *