Loading...
Zdrowie

Jak rozmawiać o NTM, skoro pacjenci nie chcą mówić a lekarze nie pytają…

starsza kobieta rozmawia z lekarzem o NTM

Na nietrzymanie moczu cierpi obecnie ponad 300 mln kobiet i około 120 mln mężczyzn na świecie. NTM to jeden z ważniejszych problemów zdrowotnych naszego wieku. Mimo że choroba dotyka układu moczowego, konsekwentnie niszczy też psychikę. Inkontynencja wciąż pozostaje bowiem tematem tabu, co znacznie utrudnia chorym radzenie sobie z nią. Dlaczego rozmowa o tym problemie jest tak ważna i w którym miejscu „system” zawodzi?

Osoby mające objawy inkontynencji moczowej najczęściej cierpią w milczeniu. Nie zwierzają się ze swoich dolegliwości bliskim i niechętnie konsultują je też z lekarzem. Mniej więcej połowa z nich czeka nawet kilka lat, zanim decyduje się w końcu sięgnąć po pomoc medyczną. W tym czasie problem NTM pogłębia się, a choremu jest coraz trudniej normalnie funkcjonować. Izoluje się społecznie ze strachu przed „wpadką”, którą może wywołać cokolwiek – choćby głośny śmiech, kichnięcie czy inna zwykła czynność, jak na przykład gwałtowne podniesienie się z fotela. Nietrzymanie moczu paraliżuje i wyobcowuje. Pojawiają się problemy w pracy i w kontaktach towarzyskich, a nawet relacjach rodzinnych. Niektórzy popadają w stany depresyjne. Trzymanie inkontynencji w tajemnicy i niepodjęcie w porę stosownej terapii nie sprawiają, że dolegliwość sama znika – wręcz przeciwnie – staje się coraz bardziej kłopotliwa, a (najpowszechniejsze obecnie) lekkie NTM wysiłkowe może przejść w bardziej zaawansowane stadium – znacznie trudniejsze w leczeniu. Ukrywanie czy lekceważenie problemu nie przynosi więc niczego dobrego. Niestety okoliczności i sposób funkcjonowania służby zdrowia nie sprzyjają pacjentom z inkontynencją.

Pacjent nie mówi, ale lekarz powinien zapytać o symptomy NTM

Jak podkreślają twórcy raportu Pacjent z NTM w systemie opieki zdrowotnej (przygotowanego na zlecenie Stowarzyszenia Osób z NTM – UroConti, w ramach Światowego Tygodnia Kontynencji 2021, przy wykorzystaniu bazy wiedzy z lat 2002-2021 oraz danych udostępnionych przez Ministerstwo Zdrowia, NFZ, ZUS i GUS), od lat poważny problem w Polsce stanowi komunikacja na linii pacjent – lekarz.

Jeśli osoba znajdująca się w grupie ryzyka wystąpienia nietrzymania moczu (jak pacjenci starsi, kobiety po porodach, w okresie menopauzalnym, osoby otyłe etc.) pojawia się na przykład na wizycie kontrolnej u swojego ginekologa, czy choćby u lekarza pierwszego kontaktu z powodu zwykłego przeziębienia, powinna być potraktowana holistycznie. Nawet jeśli pacjent przychodzi tylko po syrop na kaszel i mimo dokuczliwych objawów NTM nie wspomina o nich, bo to dla niego/niej temat tabu, lekarz powinien uwzględnić wszystkie okoliczności i wykazać inicjatywę, która pomaga ujawnić choremu skrywany problem. Odpowiednio przeprowadzony wywiad lekarski (właściwe pytania zadawane w określony sposób – z szacunkiem, zrozumieniem, empatią plus uważne, aktywne słuchanie odpowiedzi) to clou sukcesu w diagnozowaniu ukrywanych przez pacjenta chorób, takich jak NTM.

Gdy w toku rozmowy okazuje się, że inkontynencja moczowa występuje u diagnozowanej osoby, lekarz nie powinien bagatelizować sprawy ani sugerować, że w niektórych okolicznościach „to normalne”, tylko w sposób zrozumiały wyjaśnić pacjentowi/pacjentce z czego problem wynika, do czego może prowadzić i co z nim zrobić. Zależnie od specjalizacji i kompetencji lekarza, powinien on zaproponować jakiś plan działania: przekazać właściwe zalecenia, pokierować terapią, zlecić badania lub skierować do innego specjalisty.

Nietrzymanie moczu

Nietrzymanie moczu – temat tabu w gabinecie i w domu – niepotrzebnie

Rozmowa o inkontynencji podejmowana jest niechętnie nie tylko w gabinetach lekarskich, ale również w domu – wśród najbliższych. NTM to dla ludzi dotkniętych tym problemem powód do wstydu. Czują się oni nie tylko zakłopotani z powodu intymnego charakteru dolegliwości czy choćby kłopotów z utrzymaniem higieny osobistej, ale często przyjmują także, że nietrzymanie moczu sprawia, iż zmienia się to, jak postrzegani są przez innych. Uważają, że z powodu NTM mogą być kojarzeni ze zniedołężnieniem i starością. W ich własnym mniemaniu stają się „gorsi”, mniej atrakcyjni. Tymczasem… Ci, którzy znajdują w sobie odwagę, by otwarcie porozmawiać z rodziną lub partnerem czy partnerką o własnej inkontynencji, odczuwają wsparcie, które dodaje im pewności siebie w codziennym zmaganiu się z problemem nietrzymania moczu. Szczera rozmowa z bliskimi, rozpoczęcie fizjoterapii uroginekologicznej lub poddanie się innej metodzie leczenia oraz stosowanie odpowiednich rozwiązań w zakresie produktów chłonnych dla osób z NTM (dyskretne wkładki, chłonna bielizna lub inne) znacznie poprawiają samopoczucie i jakość codziennego funkcjonowania, a to pomaga wrócić do „normalności” i wieść aktywne, niczym nieograniczane życie oraz pozbyć się lub przynajmniej zmniejszyć nasilenie nieprzyjemnych objawów inkontynencji moczowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.