Loading...
Choroby

Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) – przyczyny, objawy, rokowania

Mężczyzna ze zdiagnozowaną przewlekłą obturacyjną chorobą płuc

Przewlekła obturacyjna choroba płuc jest jednym ze schorzeń układu oddechowego. Jest to choroba uleczalna w większości przypadków. Jednakże jest schorzeniem, postępującym, jeżeli leczenie nie zostanie wdrożone. W rankingach zgonów obturacyjna choroba płuc jest zaklasyfikowana na 4 miejscu. Jednostka chorobowa jest szczególnie widoczna u pacjentów starszych, narażonych na czynniki ryzyka.

Jej charakterystycznymi objawami są uporczywy kaszel i spłycony oddech, które utrudniają wykonywanie codziennych aktywności. W przebiegu choroby wyróżnia się jej dwie podstawowe postaci: rozedmę płuc oraz zapalenie oskrzeli. Poniższy artykuł przybliży zarówno temat przyczyn, jak i objawów oraz diagnostyki POChP. Ponadto poruszy kwestię rokowań leczonych pacjentów.

Przewlekła obturacyjna choroba płuc POChP – przyczyny

Pierwotną przyczyną zapadalności na POChP jest długoterminowe, intensywne wystawienie się na działanie szkodliwych substancji. Cząsteczki gazów lub zanieczyszczeń dostają się do płuc i wywołują w nich stan zapalny. Równocześnie wchodzą w interakcje z indywidualnymi czynnikami charakterystycznymi dla organizmu. Takimi czynnikami są np. podeszły wiek, astma, przebyta gruźlica czy podłoże genetyczne.

Dym papierosowy

Palenie tytoniu, głównie w postaci papierosów, jest podstawowym czynnikiem ryzyka związanym z zapadalnością na POChP. Prawdopodobieństwo zachorowania wzrasta z każdym wypalonym papierosem. Badania dowiodły, że około 50% aktywnych, długoletnich palaczy w trakcie swojego życia zachoruje na POChP. W toku tych samych badań okazało się, że również palacze bierni są narażeni na pojawienie się objawów choroby.

Nie ma dowodów na związek pomiędzy przewlekłą obturacyjną chorobą płuc i paleniem marihuany. Wiadomo jednak, że marihuana w żaden sposób nie przyczynia się do pogorszenia kondycji płuc. Wręcz przeciwnie, THC obecne w marihuanie powoduje rozszerzanie się oskrzeli, zamiast ich obkurczania. Natomiast fakt, że w suszu marihuany, znajduje się również tytoń, powoduje, że marihuana również jest zaliczana do czynników ryzyka.

Sugeruje się, że kobiety są bardziej podatne na rozwinięcie objawów POChP spowodowanego dymem tytoniowym. Ponadto, kobiety palące w ciąży obciążają swoje nienarodzone dzieci ryzykiem późniejszego zachorowania na tę chorobę.

Zanieczyszczenie powietrza a przewlekła obturacyjna choroba płuc

W krajach rozwijających się czynnikiem ryzyka odpowiedzialnym za zwiększoną zapadalność na POChP jest zanieczyszczenie powietrza wewnątrz słabo wentylowanych budynków. Brak posiadana odpowiednich urządzeń do wentylowania lub oczyszczania powietrza może wpływać na występowanie czynników ryzyka.

Warto mieć na uwadze wszelkiego typu klimatyzatory, a w zasadzie ich eksploatacje i konserwacje. W wyniku braku przestrzegania zasad prawidłowej konserwacji np. przez administratorów budynków. Możemy mieć pewność, że narażamy nasze płuca na POChP. Korzystanie z urządzeń klimatyzacyjno-wentylacyjnych wymaga odpowiedniej konserwacji. Warto o tym pamiętać, nawet jeśli nie jest się odpowiedzialnym za tego typu czynności.

Zanieczyszczenia powietrza są wynikiem pracy w warunkach szkodliwych. Są to tego typu prace, które mogą przyczynić się do powstania POChP w przyszłości. Prace te skupiają się na wytwarzaniu produktów z mąki, kasz, makaronów itd. Środowiskiem, w którym występuje duże zapylenie, jest produkcja mebli i produktów drzewnym. Czynności, tj. spawanie, szlifowanie powiązane z obróbką metali są pracami, gdzie może wystąpić zapylenie. W przypadku tego typu czynności prześwietlenie płuc w ramach badań lekarskich powinno być wykonane raz do roku. Jest to podstawowa profilaktyka, która może prześledzić najdrobniejsze zmiany w pęcherzykach płucnych.

Poza czynnikami ryzyka warto zwrócić szczególną uwagę na stan powietrza w mieście. W przypadku okresów, gdzie jakość powietrza jest na bardzo niskim poziomie, należy unikać większości aktywności fizycznych. Szczególnie powiązanych z intensywnymi biegami. Jeśli tylko to możliwe zrezygnować z dłuższych wyjść lub spacerów. Dla swojego bezpieczeństwa można nosić maski ochronne.

Przewlekła obturacyjna choroba płuc – genetyczne objawy

Na rozwój przewlekłej obturacyjnej choroby płuc mają również wpływ czynniki genetyczne. Liczne badania potwierdzają, że są to zależności pomiędzy wieloma genami. Za najlepiej udokumentowaną przyczynę powstawania POChP uznaje się wrodzony niedobór alfa1-antytrypsyny. Jest to białko osocza krwi. Pełni rodzaj inhibitora proteaz serynowych. U osób dotkniętym tym schorzeniem rozwija się rozedma. Choroba płuc, która powoduje powiększenie przestrzeni płucnych wzdłuż obwodu oskrzelików.

Dysfunkcje w obrębie kodu TGF-β1 – jest to gen odpowiedzialny głównie za prawidłowy wzrost komórek organizmu. Drugą zaobserwowaną anomalią jest dysfunkcja kodu mEPHX1 – odpowiedzialnego za kodowanie enzymów znajdujących się w chromosomie oraz detoks węglowodanów aromatyzownych. Trzecim czynnikiem są zaburzenia w kodzie TNF-alfa – odpowiadającym za martwicę komórek nowotworowych.

Do zaburzeń genetycznych możemy uznać rodzaj biernego palenia. Jak to wygląda w praktyce? Na czynniki POChP jest narażone rodzeństwo palaczy czynnych. Taka zależność może świadczyć o występowaniu czynników genetycznych. W licznych publikacjach uważa się, że w chromosomach są zawarte geny podatności na POChP. Za miejsce występowania czynników ryzyka podaje się chromosom 2.

Przewlekła obturacyjna choroba płuc – przebieg leczenia

Leczenie polega na ograniczaniu występowania czynników ryzyka. Osoba chora nie powinna przebywać w otoczeniu osoby palącej. Jeśli to możliwe warto zmienić dotychczasowy zakres pracy, który nakazuje nam przebywanie w pomieszczeniach o wysokim zapylenia. Chory kategorycznie powinien przestać palić, gdyż jak pokazują wszelkie statystyki palenie wpływa na pogorszenie stanu zdrowia. O czym napiszemy za chwilę.

W sposobach leczenia zalecana jest aktywność fizyczna. Aby móc cieszyć się dobrym zdrowiem chory, powinien mieć odpowiednio dobrany rodzaj aktywności fizycznej. Poza aktywnością ruchową przyda się rehabilitacja oddechowa. Jej celem jest praca z oddechem, czyli nauka głębokiego oddychania. Jest kilka znanych aktywności, które łączą w sobie ruch i oddech. Jednym z nich jest m.in. joga.

Profilaktyka opiera się na szczepieniach ochronnych. Osoby po 65 roku życia powinny poddać się szczepieniom na grypę. Innym typem ochronnym są szczepionki na pneumokoki. Ich zastosowanie przyczynia się do zmniejszenia liczby zachorowań na zapalenie płuc, które dla osoby z POChP może być szczególnie niebezpieczne.

Przewlekła obturacyjna choroba płuc – leczenie farmakologiczne

W przebiegu leczenie ważna jest farmakologia. W zależności od etapów leczenia wyróżnia się aż 4 grupy pacjentów. Do grupy pierwszej zaliczamy pacjentów z małymi objawami. Należą do nich m.in. kaszel, duszność. W tym przypadku pacjenci otrzymują doraźny lek rozkurczowy na oskrzela. Może to być ß2-mimetyk albo lek przeciwcholinergiczny.

W grupie drugiej pacjenci mogą liczyć na leki rozkurczające oskrzela. Z uwagi na objawy stałe powinni je zażywać codziennie. Istnieje możliwość wyboru jednego z wymienionych preparatów: lek przeciwcholinergiczny albo ß2-mimetyk. Czasem lekarz może zalecić stosowanie dwóch preparatów jednocześnie. Jest to sytuacja, w której chory ma bardziej nasilone objawy.

Grupę trzecią charakteryzują duże zaostrzenia choroby, przy tych samym objawach. W tym przypadku do inhalacji dodaje się jeszcze jeden lek – glikokortykosteroid wziewny. Najczęściej łączy się go z lekiem przeciwcholinergicznym.

W przedostatniej grupie mamy kilka dostępnych wariantów leczenia. Do grupy tej pasują w szczególności pacjenci z dużymi objawami o szerokim nasileniu. Aby pacjent mógł odczuć ulgę, podaje się leki w tzw. zestawach. Są do pary dawek, które można ze sobą łączyć. Przykłady leków:

  • długo działający lek przeciwcholinergiczny + inhibitor fosfodiestarazy 4,
  • glikokortykosteroid wziewny + długo działający lek przeciwcholinergiczny,
  • glikokortykosteroid wziewny + długo działający ß2-mimetyk + inhibitor fosfodiestarazy 4.

Bardzo ciężkie przypadki POChP leczy się szpitalnie. Niektóre przypadki wymagają zastosowania tlenoterapii. Te bardziej zaawansowane czeka operacja usunięcia pęcherzy rozedmowych lub operacji zmniejszającej objętość płuc.

Przewlekła obturacyjna choroba płuc rokowania
Źródło: freepik.com

Przy najcięższych przypadkach powinno się unikać leków przeciwkaszlowych, nasennych oraz uspokajających, gdyż mogą zaburzać czynności oddechowe.

Przewlekła obturacyjna choroba płuc – rokowanie u palaczy czynnych

Jakie są POChP rokowania? Choroba ta dość często występuje u palaczy czynnych. Jak wykazują badania na podstawowym czynnikiem rozwoju choroby, jest palenie tytoniu. Samo występowanie POChP w Polsce można szacować na około 2 mln chorych. Są to osoby, które w większości przypadku nie wiedzą o swojej chorobie. Tylko 20% pacjentów jest w pełni diagnozowanych. Zaledwie tylko 3% pacjentów wykazuje genetyczne podłoże ten choroby.

Jak mówią statystyki palenie tytoniu nadal, cieszy się ogromną popularnością. Nikotynizm w Polsce, choć już nie tak modny, jak w czasach PRL-u nadal ma swoich wielkich zwolenników. Naleciałości z domu, popisywanie się przed kolegami, zbyt szybkie sięgnięcie po papierosa – to powody do nałogu nikotynowego w przyszłości. Popularność tego rodzaju nałogu widać w badaniach. W Polsce w grupie osób dorosłych (powyżej 18. roku życia) codziennie pali papierosy 23% kobiet i 39% mężczyzn.

W badaniach wzięło udział 49 palaczy czynnych. Była to grupa 39 mężczyzn i 10 kobiet. Średnia ich wieku wynosiła 68,5 roku. Osoby palące wypalały dziennie 10–60 sztuk papierosów, co daje nam średni wynik 17,6 sztuk papierosów dziennie. Czas trwania choroby mieścił się w granicach 30 lat, gdzie średni czas trwania choroby wynosi 15 lat.

W celu poprawy własnego zdrowia pacjenci stosowali m.in. leki wziewne oraz tlenoterapię. W podanej wyżej zbiorowości tlenoterapia mogła być stosowana na stałe okresowo, w trakcie hospitalizacji lub wcale. Pośród 49 palaczy najwięcej osób korzystało z tlenoterapii okresowej – 55,1%. Leczenie stałe przy użyciu tlenu było niezbędne aż 30,6% osobom. Z tlenoterapii w szpitalu korzystało około 12,2 osób. Brak korzystania z tlenoterapii potwierdziła zaledwie 1 osoba ankietowana – 2%.

Przewlekła obturacyjna choroba płuc – leki wziewne

Inną metodą leczenia jest farmakologia. Leczenie polega na stosowaniu leków wziewnych. Są to różnego typu inhalatory. Stosowanie tego typu środków pozwala na leczenie symptomów POChP w domu i poza nim. Na podstawie częstotliwości przyjmowania leków ustalono m.in. napady większych duszności. Grupa paląca przyjmowała leki od 2 do 3 lub więcej razy. W ankiecie nie pojawiła się osoba, która przyjmowała leki jedynie raz dziennie. Do dwu krotności przyjmowania preparatów przyznały się 20,4% pacjentów.  42,9% pacjentów przyjmowało leki 3 razy dziennie. Tylko 36,7% pacjentów zażywało leki więcej niż 3 razy na dobę.

W opisie przebiegu choroby ważne są tzw. napady. To niekontrolowane uczucie duszności lub problemy z płucami. Najwięcej zaostrzeń choroby pojawiło się u pacjentów od 2-3 razy do roku. Cierpi na nie od 17 do 22 pacjentów w grupie palącej. Daje nam to wynik 34,7% i 44,9%. Najmniej ankietowanych pojawiło się w grupie jednorazowego zaostrzenia. Tylko 6,1 pacjentów miało silny symptom POChP tylko raz w roku. Największa ilość napadów została odnotowana w grupie 14,3% palaczy.

Przewlekła obturacyjna choroba płuc wymaga dość często hospitalizacji. Liczba pobytów w szpitalu waha sie w granicach od 1 do najwięcej 3 w roku. Są też przypadki, gdzie osoby trafiają do szpitala więcej niż 3 razy w roku. Taka sytuacja zdarzyła się około 7 pacjentom, czyli 14,3% ankietowanym. 3-krotny pobyt w szpitalu zaliczyło grono 53,1% pacjentów. Oddział pulnologii odwiedziło 20,4% pacjentów aż 2-krotnie. Pacjenci z POChP musieli odwiedzić szpital raz w roku. Była to grupa 12,2% pacjentów.

W leczeniu choroby ważna jest konsultacja lekarska. Z tej dogodności korzystali pacjenci jak najrzadziej. Najwięcej, bo aż 53,1% pacjentów wybierało sie do lekarza raz w roku. Prymusami w tej dziedzinie była grupa około 18% pacjentów. Do lekarza chodzili więcej niż 3 razy do roku. Najmniej, bo aż 2 lub 3 razy do roku uczęszczała grupa 14,3% pacjentów – w obu przypadkach wartości były takie same (po 7 osób).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.