Loading...
Pytania

Slim Formula, czyli sekret młodości


Kiedy mówimy „Czuję, że mam ochotę coś zjeść”, w rzeczywistości nie marzymy o pokarmie fizycznym. Duchowa „strawa” nie jest równoznaczna z nadmiarem intelektualnych informacji, ponieważ to drugie jest męczące i niestrawne w sytuacji braku głębszego wnętrza. To, czego nie jesteśmy w stanie umysłowo wykorzystać, zalega w naszych jelitach w postaci odpowiednika pożywienia – niestrawione.
Nasz organizm jest „szczery” przez cały czas. Nie ma żadnego pożytku z oszukiwania samego siebie oraz świata zewnętrznego. Nasz duchowy di-stress uzewnętrznia się. Np. kiedy jesteśmy bardzo zmęczeni, dostajemy łupieżu, nasze włosy tracą swój połysk, zaczynają wypadać i przedwcześnie siwieć. Albo musimy nosić okulary, ponieważ nie chcemy widzieć świata takim, jakim jest.
Każdą żywność, ze względu na określony poziom wibracji, można pogrupować według pewnej hierarchii. Na najwyższym szczeblu znajdują się warzywa, owoce, źródlana woda i pełne ziarna. Mięso i alkohol mają najniższą wibrację. Ludzie powinni spożywać żywność, która jest dopasowana do ich poziomu duchowego. Stopień naszego duchowego i umysłowego rozwoju staje się oczywisty, kiedy ignorując naszą wiedzę na temat zdrowej diety, pędzimy do kuchni i zaczynamy pochłaniać smakołyki, nawet te, które dotąd ukrywaliśmy. To jest ten moment, kiedy wreszcie jesteśmy wobec siebie szczerzy. Wtedy nasz nastrój i ogólne samopoczucie ulegają poprawie, ponieważ, akceptujemy się takimi, jakimi jesteśmy.
Ci, którzy pozostają zdominowani przez próżność, szukają działań zastępczych: zapalają papierosa, piją, uciekają od samych siebie szukając towarzystwa lub, w ekstremalnych przypadkach (jak czyni to wiele osób w świecie „gwiazd”), sięgają po narkotyki.

W zasadzie można powiedzieć, że żaden rodzaj pożywienia nie powoduje zwiększenia lub utraty masy ciała. Nie przytyjemy ani nie schudniemy w wyniku jedzenia. Wszystko zależy od informacji, płynącej z wibracji. Jeśli tyjemy nawet wtedy, gdy jemy żywność, którą lubimy (jemy zgodnie z naszym poziomem duchowym), winę za to mogą ponosić nasze społeczne relacje. Jeśli nie możemy pogodzić naszych duchowych wymagań z tymi obecnymi w naszym środowisku, bezwiednie zaczynamy je odrzucać.
Tworzymy warstwę ochronną tłuszczu i/lub wody, by nie dopuszczać do siebie naszego partnera. Nawet w przypadku matek spodziewających się dziecka, nadwaga nie pojawia się jako bezpośredni efekt ciąży.
Zaczynamy chudnąć, gdy kierujemy się w stronę pokarmów, które mają wyższą jakość niż nasze własne wibracje. Jednak, z powodu tej różnicy, naszej diecie stale towarzyszy wewnętrzne nap ięcie. Czujemy nieodparty impuls, by odreagować naszą agresję, kumulującą się wielokrotnie: krzyczymy w złości na innych, jesteśmy niecierpliwi, prowokujemy innych i wykonujemy szybkie, niespokojne ruchy. Jeśli tłumimy również naszą agresję, doświadczamy napadów alergii (czyż nie jesteśmy uczuleni na KOGOŚ, a nie na coś?!) lub zaczynamy mieć problemy żołądkowo-jelitowe.
Konsekwencją oszukiwania samych siebie, tj. że chcielibyśmy być postrzegani inaczej niż jesteśmy w rzeczywistości, jest wspomniany wcześniej tzw. efekt jo-jo. Ta huśtawka istnieje tak długo, dopóki nie pozostawimy tych zaborczych związków, w których jesteśmy z powodu pasji lub konwenansów.
Jo-jo to efekt porażek naszego życia, a nie naszej diety. To samo dotyczy dwóch najbardziej skrajnych zaburzeń odżywiania – bulimii i anoreksji. Głodzenie się przez wiele tygodni odpowiada fazie oszukiwania samego siebie („Jestem naprawdę szczęśliwy”). Moment prawdy pojawia się wtedy, gdy odzyskujemy nasze kilogramy. Załamujemy się psychicznie i cierpimy z powodu braku emocji dokładnie w takim stopniu, w jakim nasz organizm zaczął tyć przez ten okres czasu. Wielokrotnie brakuje nam umysłowych i duchowych źródeł szczęścia, dlatego z desperacją uciekamy się do źródeł fizycznych. Możemy zachować idealną sylwetkę nie w wyniku ascetycznych, pozornie cudownych diet, tylko poprzez odnalezienie prawidłowych proporcji w naszych społecznych związkach.
Nasza figura w dużej mierze zależy od tego, jak czujemy się w naszej skórze jako mężczyzna czy kobieta. Problemy z masą ciała zawsze są wynikiem niskiego poczucia własnej wartości.” To koniec cytatu z artykułu Istvana Gonda. Jego przestanie jest bardzo pouczające i warte uwagi.
Powinniśmy dodać, że bez regularnego stosowania odpowiednio dobranych suplementów diety, pomyślnie rozpoczęty proces odchudzania może zwolnić, a następnie stanąć w martwym punkcie. Slim Formula, najnowszy produkt CVI, został stworzony, by przygotować się na te mankamenty.
Preparat ten, dostępny w postaci tabletek, to wspaniała pomoc w procesie odchudzania, zwłaszcza dla osób prowadzących aktywny tryb życia. Odpowiednio dobrane składniki, działając w sposób naturalny i synergiczny, pomagają naszemu organizmowi odzyskać jego naturalną równowagę, jak również pomagają skutecznie wykorzystać substancje odżywcze. Sukces diety odchudzającej zależy od skuteczności wszystkich tych procesów.

One comment
  1. Filip

    Bez jedzenia człowiek może wytrzymać dłużej niż bez picia wody. Warto o tym pamiętać i nie marnować jej, bo jest jej coraz mniej na świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.