Loading...
Ciąża

Plamienie przed porodem – kiedy udać się do szpitala? O objawach porodu!

Kobieta z objawami plamienia przed porodem

Każda mama nosząca dziecko przez dziewięć miesięcy bez przerwy obawia się dnia porodu. Chociaż wiele kobiet żartuje, że chce, aby dziecko było już na świecie i nie może doczekać się, kiedy przytuli swoje maleństwo do piersi, to jest też pełna obaw.

Największym zmartwieniem jest oczywiście to, czy wszystko przebiegnie pomyślnie, ale też czy uda jej się rozpoznać, że to już pora rozwiązania i w odpowiednim czasie dotrzeć do szpitala. Jakie są oznaki tego, że poród się rozpoczął? Jak odróżnić poród pozorny od pozoru prawdziwego? Na te pytania można znaleźć odpowiedzi, czytając poniższy tekst.

Kilka informacji o przebiegu ciąży

Ciąża to najpiękniejszy, ale zarazem trudny czas. Każda kobieta w tym okresie stara się dbać o siebie najlepiej jak potrafi. Tak by dziecko urodziło się zdrowe. Niemniej jednak nie zawsze jest tak, jakby przyszła mama tego oczekiwała.

Warto zaznaczyć, że lekarz przewiduje poród z reguły na 40 tydzień ciąży. Podczas wyznaczania terminu kieruje się przede wszystkim tym, kiedy wystąpiła ostatnia miesiączka oraz ustala dni, w czasie których kobieta współżyła. Nie może jednoznacznie co do minuty i godziny ustalić, że właśnie w tym konkretnym momencie dziecko przyjdzie na świat. Można to nienaukowo nazwać marginesem błędu, bowiem poród najczęściej odbywa się między 38 a 42 tygodniem od zapłodnienia.

Wszystko zależy w głównej mierze od tego, jak dziecko się rozwija i czy jest już gotowe do tego, by wyjść z łona mamy. Czasami kobiety, które rodzą po wyznaczonym terminie, śmieją się, że gdzie dziecku może być lepiej niż w brzuchu mamy.

W trakcie ciąży mama odczuwa naprawdę sporo. Nie dość, że w jej organizmie szaleją hormony, to często czuje się źle we własnym ciele i nie akceptuje zachodzących zmian.

Co ciekawe nie chodzi tylko o nadwyżkę kilogramów. W ciągu tych dziewięciu miesięcy u kobiety mogą pojawić się zmiany skórne w postaci trądziku, apatia, rozdrażnienie, a nawet depresja. Wiele matek, szczególnie tych, które po raz pierwszy są w ciąży, zwyczajnie nie radzą sobie z emocjami i budzącymi się wątpliwościami.

W tym czasie bardzo ważne jest wsparcie bliskich, zwłaszcza partnera.

Kiedy nadchodzi dzień porodu, nie każda przyszła mama wie, że to czas udać się do szpitala i oddać się w ręce profesjonalistów.

Pierwsze oznaki świadczące o tym, że rozpoczął się poród

Badanie związane z plamieniem przed porodem
Źródło: Pexels.com

Kiedy zbliża się ustawowy 40 tydzień ciąży kobieta ma już spakowaną torbę z rzeczami osobistymi i tymi przeznaczonymi dla maluszka. Gdy rozpocznie się poród, nie będzie musiała myśleć o niczym innym jak dotarcie do szpitala, wydanie dziecka na świat i cieszenie się pierwszymi, wspólnymi chwilami.

Jak rozpoznać, że to właśnie ten moment?

Dziecko zrobiło się niecierpliwe

Przez całą ciążę rodzice mogli cieszyć się ruchami dziecka, które oznaczały, że rośnie silne i zdrowe. Choć niekiedy te ruchy były dość gwałtowne i sprawiały kobiecie ból, to najczęściej szybko mijały i dziecko wyciszało się.

W momencie, kiedy maluch rezygnuje z ciepłego łona i chce już wyjść, to porusza się znacznie rzadziej, choć mama nadal odczuwa jego ruchy. Spowodowane jest to tym, że dziecko stało się na tyle duże, że macica nie daje mu swobody ruchów i ciężko mu wykonać cokolwiek poza poruszeniem rączką, czy nóżką.

Pojawiły się pierwsze skurcze

Trzeba mieć jednak na uwadze, że nie zawsze oznaczają one poród. Istnieją tzw. skurcze przepowiadające. Są one bardziej nieregularne niż te ostateczne. Ich zadaniem jest przygotowanie kobiety do porodu. Skurcze przepowiadające są stałe i nie powinny się nasilać. Mijają samoistnie, gdy kobieta zwyczajnie odpocznie lub weźmie ciepły prysznic. Natomiast skurcze porodowe ostateczne nasilają się z każdą sekundą. W trakcie obu rodzajów skurczów warto zmierzyć częstotliwość, w jakiej się pojawiają. Jeżeli są regularne i nie ustają mimo odpoczynku, czy kąpieli, to najprawdopodobniej właśnie rozpoczął się poród.

Ból

Kolejnym objawem jest ból pojawiający się w okolicy podbrzusza oraz krzyża. Ten pierwszy łudząco przypomina ból miesiączkowy, z tą różnicą, że może być znacznie silniejszy. Natomiast ból krzyżowy spowodowany jest długotrwałym noszeniem dużego brzucha. Trzeba pamiętać, że oba bóle nie zawsze muszą oznaczać, że poród się właśnie rozpoczął. Mogą to po prostu oznaki chronicznego zmęczenia.

Brzuszek ciążowy znacząco się obniżył

Kiedy dziecko uzna, że pora opuścić bezpieczne łono i stawić czoła światu, zaczyna przygotowywać się do wyjścia. Powoli zmierza ku kanałowi rodnemu i tym samym brzuch mamy obniża się. Tym sposobem dziecko naciska również na pęcherz swej rodzicielki, więc ona ma coraz większą potrzebę oddawania moczu.

Szaleje układ trawienny

Organizm kobiety przygotowując się do ogromnego wysiłku i wydania na świat małego człowieka, zaczyna pozbywać się tego, co ułatwi mu to zadanie. Nie należy przejmować się tym, że wystąpi biegunka, nudności lub wymioty. Biegunka spowodowana jest tym, że odbytnica opróżnia się, by ułatwić dziecku zbliżenie się do kanału rodnego. Nie bez znaczenia jest także stres mamy, której buzują hormony. Nudności oraz wymioty również są oznaką zdenerwowania i obawami związanymi ze zbliżającym się szybkimi krokami porodem.

Plamienie przed porodem, kiedy udać się do szpitala?

Plamienie w pierwszych tygodniach ciąży jest zupełnie naturalne. Może pojawiać się ze względu na to, że macica nie do końca się oczyściła i przygotowała na przyjęcie zarodka lub przez rozciągania i wzrastanie jej. Czasami mogą pojawić się bez powodu. 

Natomiast plamienie przed porodem powinno jak najszybciej zostać skonsultowane z lekarzem – ginekologiem, który dzięki odpowiednim narzędziom np. badaniu USG zdecyduje jakie kroki należy podjąć.

Jeżeli plamienie pojawi się przed porodem, to przede wszystkim nie należy panikować, ale konieczna może okazać się wizyta w szpitalu. Dodatkowy stres nie pomoże zarówno matce, jak i maleństwu. Warto mieć jednak na uwadze, że plamienie może być dowodem na to, że dzieje się coś niepokojącego.

Powody plamienia

  1. Łożysko przodujące. Choć pojawia się tylko u niewielkiej ilości kobiet, to jego oznaką może być właśnie plamienie. Zjawisko polega na tym, że łożyska układa się zbyt nisko. Najgroźniejszym ułożeniem jest takie, kiedy łożysko znajduje się nad ujściem szyjki macicy.
  2. Wysiłek fizyczny. Wiele mam praktycznie do rozwiązania pracuje, a nawet ćwiczy. Choć nie ma w tym nic złego, to warto na siebie uważać i się nie przemęczać. Mimo że ciąża nie jest chorobą, to jednak trzeba pamiętać, że pod sercem rośnie nowe życie i jemu taki wysiłek może się nie podobać. Również organizm kobiety ma możliwość buntować się i pojawiają się krwiaki w macicy, które wywołują plamienie.
  3. Stosunek seksualny. W większości przypadków kobieta może uprawiać seks praktycznie przez całą ciążę, chyba że lekarz zalecił inaczej. Niemniej jednak pod koniec ciąży seks może okazać się wyzwaniem dla obojga partnerów ze względu na rozmiar brzucha przyszłej mamy. Lecz trzeba mieć na uwadze, że zbyt intensywny stosunek wywoła plamienie.
  4. Przemęczenie. Kobiety często chcąc oderwać myśli od nachodzącego porodu, chętnie zajmują się porządkami domowymi. O ile ciąża nie jest zagrożona, to nie ma przeciwwskazań, żeby zajmować się domem. Jednak trzeba robić to z głową. W ciąży kobieta powinna dużo odpoczywać i uważać na siebie.
  5. Plamienie przed porodem może oznaczać także infekcję dróg rodnych. Kobieta w ciąży jest znacznie bardziej narażona na tego typu schorzenia.

Najczęstszą jednak przyczyną występowania plamienia jest sam poród. W tym czasie pojawiają się skurcze macicy oraz skraca się jej szyjka, przygotowując się do wydania dziecka na świat. Wydzielina towarzysząca jest koloru brązowego i nie musi występować u każdej kobiety.

Plamienie przed porodem – ostateczny moment, kiedy trzeba udać się do szpitala

Z reguły ostatecznym dowodem na to, że poród właśnie się rozpoczął, jest odejście wód płodowych. Niewiele kobiet zdaje sobie sprawę, że zanim nastąpi umowny 40 tydzień ciąży i odejdą wody, to najpierw wypada tzw. czop śluzowy.

Jest to śluz, który ma na celu ochronę płodu. Zamyka on szyjkę macicy, aż do momentu rozpoczęcia akcji porodowej. Może to nastąpić w dowolnym momencie i nie oznacza wcale, że za kilka godzin dziecko będzie już na świecie. W trakcie, gdy czop jest wydzielany, może pojawić się nieznaczne plamienie, nie jest to jednak powód do obaw. Zwyczajnie szyjka macicy zaczęła się rozwierać, a naciskając na mniejsze naczynia krwionośne, spowodowała, że po prostu pękły. Trzeba jednak zwrócić uwagę na kolor krwi, która została wydzielona. Powinna ona być „brudna”, nie może być świeża i mocno czerwona.

Wody płodowe mogą odejść zaraz po tym, jak uwolni się czop śluzowy lub nawet po kilku tygodniach. Wydzielane są w trakcie całej ciąży, jednak przed samym rozwiązaniem ich ilość znacząco się zwiększa. W początkowej fazie, czyli pierwszym trymestrze wody płodowe są po prostu przezroczyste. W drugim delikatnie ciemnieją. Natomiast w trzecim zupełnie mętnieją.

Kobieta powinna obserwować kolor wód płodowych na każdym etapie ciąży. Zmiana ich koloru może wskazywać na to, że dzieje się coś niedobrego. W żadnym wypadku w wodach płodowych nie powinna pojawiać się krew, jeżeli jednak tak się stanie, natychmiast trzeba udać się do szpitala.

Jak odróżnić poród pozorny od porodu prawdziwego?

Poród pozorny ma miejsce wtedy, kiedy pojawiają się pierwsze, nieregularne i bolesne skurcze. W tym czasie dziecko powoli przygotowuje się do wyjścia i zaczyna odpowiednio się układać, czyli główką w stronę szyjki macicy. Nie oznacza to jeszcze, że poród się już rozpoczął. Mama w tym okresie odczuwa niewielką ulgę, mimo bólu, ponieważ brzuch się obniża i może ona łatwiej oddychać i się poruszać. Co więcej, ruchy dziecka są częstsze i silniejsze, a przecież na początku artykułu wspomniano, że przed samym porodem maluch uspokaja się i nie wykonuje gwałtownych ruchów.

Nie trudno jest odróżnić poród pozorny od porodu prawdziwego. W przypadku, gdy rzeczywiście nadszedł czas rozwiązania, to skurcze są bardzo regularne. Pojawiają się co kilka minut i przybierają na sile. Nie pomagają też żadne zabiegi, które pozwoliłby zredukować ból np. zmiana pozycji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.